RSS
piątek, 30 sierpnia 2013

Lubię ten film, jeszcze z czasów kiedy amatorskie pokraki miały co robić na rajdzie, bez wozów serwisowych, bez 50-osobowej ekipy.

 

Tagi: off-road
11:32, mojjeep
Link Dodaj komentarz »

No co mam powiedzieć?

Że drugi silnik się zes.ał w jeepie? Bo komputer uwalony i sikał paliwem cały czas na któryś cylinder? A skutek taki, że się zatarł?

CO mam powiedzieć skoro nie ma pod ręką silnika w rozsądnym stanie? Same trupy i padła.

Nie wiem czy uda się też znaleźć odpowiedni komputer silnika w sensownym czasie.

 

Ech. A meta była już bliziutko. Zdaje się, że kolejny tydzień sobie nie pojeżdżę. Najbardziej irytujące jest to, że 4 czy 5 miesięcy temu wjechałem do warsztatu autem na kołach. A wyjadę..na lawecie.

A jeszcze dokupiłem wykładzinę podłogową i przewody paliwa od wlewu do baku. I na co mi one teraz? Psu na d.. chyba!

 

Jeszcze nim nie poszalałem a już rzygam tym autem.

 

Wiem, że zdjęcie od czapy ale to mój blog i mi wolno.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Projekt Smerfetka ma szansę wyjechać z garażu! Dzisiaj dowiozłem uszczelkę od pompy paliwa do warsztatu. Przy okazji podrzuciłem NSS (pozycjoner skrzyni) na wymiankę. Bo u mnie Antek zamontował już jakiś na miejsce mojego połamanego. A ja mu zwróciłem swój który miałem w garażu, taki od wersji poliftowej. No wiem, wiem że niedziela jest, ale co zrobić -nie ma spoczynku dla nieprawych.

Wyjeżdżam na tydzień, więc rzuciłem tylko okiem na furacza. Silnik już siedzi pod maską, pozostało okablować, wrzucić chłodnice, machnąć drzwi. No i wnętrze mu zwrócić a potem dokleić progi.

Są spore szanse, że w przyszłą sobotę odzyskam auto. Pozostaje mi niecierpliwie czekać na znak-sygnał z warsztatu. Się doczekać już nie mogę. To jak wigilia, a w prezencie jeepek pod choinką. Co by się zgadzało, bo prawie pół roku się tułał niejeżdzony.

Mam tylko nadzieję, że nie wyjdą jeszcze jakieś dodatkowe kwiatki po drodze. Może by ktoś kciuki potrzymał, he?

niedziela, 11 sierpnia 2013

W pobliżu ul.Strużańskiej jest kilka miejc gdzie można sobie pojeżdzić w miarę bezpiecznie. Taka ośla łączka. Na upartego można tam nawet utopić auto. Mi się to nie udało, ale już słyszałem o jeepach utopionych. Teren głównie piaskowy, parę górek, trochę błotka. Dla lubiących adrenalinę kilka ostrzejszych trawersów.
Pierwsze miejsce jest pod lasem, zjazd przy Akademii Bezpiecznej Jazdy. (Btw. czasami na placu można zobaczyć fajniejsze fury, kiedyś robili tu odcinki jakichś programów dla TVN Turbo, ale chyba sam teren powoli podupada).
W każdym razie po dojechaniu pod las możemy znaleźć kilka górek - do wzięcia z marszu. Trzeba tylko uważać czy ktoś nie szturmuje zbocza z drugiej strony, bo może być niefajnie. Teren ok na przetestowanie umiejętności, napędów auta czy na przejażdzkę z rodziną. Czasami biorę tam młodego i sadzam za kierownicą. Niech się uczy panować nad autem. Trzeba uważać tylko na crossy i quady które pojawiąją się nie wiadomo skąd olewając jakiekolwiek zasady bezpieczeństwa.
Bywa, że spotykam tam kolesia który zawodowo wynajmuje się jako "szkoła 4x4" i odpłatnie można sobie pojeżdzić. Takim długim parchem tam śmiga.
Z tej lokalizacji w kilka minut można przemieścić się do dawnej piaskarni, która stanowi już całkiem spory teren. O ile kilka lat temu teren był naprawdę atrakcyjny -mega ostre podjazdy, hopy, trawa, piasek, błotko. Jadąc szczytem takiej górki można sobie było przetestować zwieracze.
To teraz bardziej płasko, kilka górek, trochę błota. Ale i tak może być ok. Swego czasu wybrałem się tam nocą. Zdecydowanie fajniej. Zwłaszcza jak utknąłem w jakiejś jamie na pół godziny. Dla mnie lokalizacja jest super, bo to 15 min od domu. Na upartego, w razie wtopy pieszo można dojść :-)

Lokalizacja:

Wyświetl większą mapę


Przeszperałem kompa szukając zdjęć z tej okolicy. Kilka się znalazło.
Miejscówka pierwsza:

Miejscówka druga:

czwartek, 08 sierpnia 2013

Żeby nie było tak słodko to wciąż brakuje mi uszczelki od strony pompy paliwa (nie dostałem jej razem z bakiem-pompką) i trochę sztukowania będzie przy samych przewodach paliwowych. Chodzi o to, że przewody mi doszły owszem.. ale przecięte w połowie długości. I bądź tu mądry i je sobie połącz teraz. Grrr.

Drugi problem mam z wykładzinką podłogową. Bo zażyczyłem sobie fotele z nowszego rocznika, a to wiąże się z tym, że będą inne prowadnice dla foteli kierownika i pasażera w podłodze. I tym samym kształt wykładziny powinien być inny.

Powiem szczerze, że marzeniem moim są kremowe (miodowe) skóry. Jasne wnętrze jest o niebo przyjemniejsze na potrzeby codziennej jazdy. A kwestie brudzenia się są pomijalne. Wiem, bo miałem jasną tapicerkę w Czarnym, który przecież non stop się w błocie szlajał. A mimo wszystko wykładzinka i skróry były w super stanie.

Inna sprawa, że w Czarnym to wykładzina była wycięta i tylko położona. Wywalałem ją przed każdym cieższym wyjazdem, żeby nie upaskudzić.

Coraz bardziej przekonuję się, że swoje auto się przyda na.. jesień/zimę. Całe wiosna i lato przestał w garażu. Zimę zresztą też, pojedyncze techniczne przejazdy nic więcej. Za to jak już go wydobędę od Antka to prędko nie dam mu spokoju. Będę jeździł... jeździł.. jeździł. Tankował i jeździł! :-)

19:40, mojjeep
Link Dodaj komentarz »

Niewiele mam do dodania. Zdjęcia zdjęcia i tyle. Komora silnikowa jest już przygotowana, wnętrze już zaspawane, progi się już produkują. Bak (tym razem plastikowy, nierdzewiejacy) już czeka. Ja też czekam. Zakładam, że jeszcze ze 2 tygodnie. Niefortunnie nakłada mi się to na masę wyjazdów (Anglia, Kolumbia) i pewnie za 4-5 tygodni najwcześniej będzie mi dane nacieszyć się autem. Pożijom-uwidzim.

Zakładki:
Http://go.jeep-xj.info/
Http://jeepnieci.pl
Www.jeep.org.pl/forum
Tagi