RSS
niedziela, 30 czerwca 2013

Mijają tygodnie a stan jeepa się nie zmienia. To znaczy - został rozebrany i tyle.

Dzisiaj cierpliwość mi się skończyła i zastanawiam się jak odzyskać kilka tysięcy które zaliczkowałem na poczet napraw. Bo przestałem wierzyć, że jeszcze w te wakacje jestem w stanie nim pojechać. A czekać już nie zamierzam.

Najsensowniejsza opcja to "poprosić" o złożenie go do stanu wyjściowego - tzn włożyć silnik, skrzynię reduktor i wnętrze. A wtedy spróbuję go sprzedać. Innej opcji nie widzę.

Parę fajnych autek pojawił się do sprzedaży - w tym np. Patrol Tomka którym już miałem okazję jeździć. Trochę drogo sobie życzy bo 20 tysi, ale jakbym zacisnął pasa, pożyczył - to czemu nie..

 

I mi jeep spier.lił weekend.

18:47, mojjeep
Link Komentarze (2) »
sobota, 29 czerwca 2013


Żeby trochę nawiązać do motoryzacji. Ostatnio byłem (nie żeby z własnej woli, co to to nie..) na filmie "Mordercza opona". Ot historia jakich wiele-mordująca bez litości opona. Nawet nie jakaś markowa, raczej "no-name", bieżnik w stanie zaskakująco dobrym. Ale to w Stanach, u nas jeszcze by ze 3 lata dało się na takiej oponie pojeździć. A tam? Wyrzucona, porzucona.

Ale o filmie miało być. Film pokręcony, momentami rozwlekły, pełen analogi, absurdów. A przede wszystkim fajna zabawa konwencją. Dodatkowo atmosferę podgrzewał fakt, że projekcja była na zewnątrz. Znaczy kino (Muranów w tym przypadku) postanowiło rozstawić scenę i krzesełka przed kinem. I roje krwiożerczych komarów przypominały, że to horror jest :-)
Film... hm.. niech będzie, że polecam.





wtorek, 18 czerwca 2013

I wciąż bez jeepa. Zajechałem dzisiaj, żeby zobaczyć postęp prac. No i witki mi opadły. Silnik co prawda już wytargany - razem ze skrzynią biegów i reduktorem, ale to na tyle.
Chłopaki wyciągneli jeszcze całą tapicerkę na podłodze. I teraz każdy może zobaczyć co ruda robi z furą. Zgroza, zwłaszcza przedział bagażnika, pod rurą to dziury wielkości pięści.
Najczarniejszy scenariusz, czyli wymiana praktycznie całej podłogi. Strzelam, że jeszcze ze 2 tygodnie to potrwa..
A ja dziwnie często zaglądam na strony "sprzedam jeepa" bo już mnie kusi, żeby pojeździć czymś większym niż hondka.

 

Przód bez rewelacji, ale jeszcze jeszcze- pod pedałami jest gorzej, żeby nie było. Tam od zewnątrz od strony nadkola da się pomacać wykładzinę.



 

O takie imponujące "otwory odpływowe" znalazłem pod wykładziną w bagażniku:

W tle również wycięte pasy - poprzednie były poszarpane i też idą do wymiany.

Tagi: podłoga XJ
13:13, mojjeep
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 czerwca 2013

Jeepek po kilku tygodniach stania pod płotem został ruszony. Antek wziął go na kanał, żeby zająć się po pierwsze włożeniem silnika a po drugie blacharką - przede wszystkim podłogą.
W efekcie będzie nowy silniczek, poduchy pod silnikiem, świeże płyny, odnowiona gródź silnika a najważniejsze to, że autko będzie miało podłogę, progi, uchwyt na hi-lifta i haki do szarpania z przodu, pod oryginalnym zderzakiem.
Potem zostanie trochę drobiazgów do zrobienia - zawieszenie, hamulce z tyłu (przydałyby się tarcze) i lift 2 cale.  Ale to będzie musiało poczekać, tak samo jak np oponki czy felgi.
Jeszcze nowa szyba wejdzie i drzwi przednie, ale to jak już się konstrukcja usztywni.
A tak wygląda ugotowany silnik. Aż dziwne, że wciąż jeszcze się dało na nim jeździć.

Samo wnętrze przed rozpoczęciem prac



Zakładki:
Http://go.jeep-xj.info/
Http://jeepnieci.pl
Www.jeep.org.pl/forum
Tagi