RSS
wtorek, 30 kwietnia 2013

Nowa Sobolewiada się szykuje - XVIII Sobolewiada – dnia 18.05.2013, pod tytułem Zielono mi.


http://sobolewiada.pl/

osobówką chyba pojade k..wa

Niezniszczalny silnik 4.0? MIT!

W warsztacie rozebrali mi górę silnika - w zasadzie pokrywa chyba tylko, żeby uszczelkę wymienić. A pod pokrywą masakra... Widać, że góra silnika chodziła bez smarowania (cud, że w ogóle chodziła), tona nagaru, można to łopatą wybierać wręcz.

Efekt jest taki, że silnik do wymiany. Żegnaj ładny lakierze, chwilowo też LPG musi poczekać. Koszty odrestaurowania XJ-a i robienia z niego dupowozu zaczęły rosnąć nieplanowo. Do dupy taki projekt- zaczyna przypominać to zwyły projekt informatyczny. Nikt nie wie kiedy się skończy i ile będzie kosztować.

I cytata z rozmowy z Antkiem

-Kto kupuje jeepa do jazdy na codzień?? Chyba tylko ktoś pojeepany!

-no

konec cytatu

12:31, mojjeep
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 kwietnia 2013

Nowy projekt XJ (Smerfetka) zaczyna nabierać rumieńców. W międzyczasie sprzedałem Czarnego XJ i mimo, że wciąż nie mogę się otrząsnąć po tej stracie to czas zatroszczyć się o jeździdełko dla mnie.

Oddałem Jeepa do warsztatu na zrobienie paru trudniejszych spraw:

- regeneracja przekłandni kierowniczej bo cieknie - te wycieki to plaga XJ chyba (zresztą ZJ też, bo tam zdaje się taka sama przekładnia)

- uszczelniacz przedniego mostu + wymiana oliwy w moście przód.

Tym sposobem auto NIGDZIE nie cieknie, nie ma luzów.

I parę innych drobiazgów których sam nie jestem w stanie ogarnąć z powodu braku narzędzi, umiejętności czy czasu.

Jak byliśmy w warsztacie to od razu pełen przegląd - m.in. podłoga - wygląda lepiej, dużo lepiej niż myślałem. Zostanie jeszcze wymienić poduszkę silnika, chyba, że uda się to zrobić za jednym zamachem.

Jutro autko powinno być do odbioru a ja zastanawiam się co dalej. Bo zaczął za mną chodzić WJ z silnikiem 4.7.

Tagi: smerfetka
09:57, mojjeep
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 kwietnia 2013

Dzisiaj na Warszawskim Bemowie odbębniono rozpoczęcie sezonu motocyklowego. Z braku innych zajęć poszedłem. 35 zł i można było popatrzeć na to wszystko. No właśnie na co? Tak po prawdzie to nie wiem czego się spodziewałem, ale szału na mnie impreza nie zrobiła. Fajne motory, nie znam się na nich więc pewnie zachwycałem się nie tymi co trzeba, hostessy też ze 3 latały. I tu nasuwa się pytanie - jak żyć pytam, jak żyć?!?
Spodziewałem się jakichś akrobacji, palenia gumy, wyścigów.
Ścigali się starsi panowie z brzuszkami, wszyscy równo w skórzanej czerni, no, czasami z jakimś łańcuszkiem przy kieszeni, a ścigali się w kolejce do piwa albo po szaszłyki.
Co ciekawsze akrobacje były na zewnątrz przez paru małolatów na skuterach, ale jak kilka razy zaliczyli glebę to i oni dali sobie spokój.
Palenie gumy było. Ale jak guma mu się zsunęła (z koła, żeby nie było świńtuchy) to przestał ją palić i też spektakl się zakończył.
Liczyłem na akrobacje grupy Extreme Trial, ale się nie doczekałem. Zrobiłem z dziesięć rund wkoło placu, pooglądałem, podotykałem, posłuchałem i stwiedziłem, że to zdecydowanie nie mój klimat. Bo co w takim tłumie jednolicie czarnych gości w skórach, kaskach, w śmiesznych niewygodnych butach to gość ubrany w bojówki, moro i kurewsko czerwoną bluzę wcale się nie rzucał w oczy :-)
Z atrakcji to można sobie było sobie kupić skarpetki do jazdy na motorze no i majtki z napisem "Honda". Za to czerwone i koronkowe.

Ale największego kopa dawała muzyka wylewająca się z głośników - głośno i mocno od AC/DC, Metallice aż po Dżem.

Kilka zdjęć:

poniedziałek, 08 kwietnia 2013

Bo jeden jeep to za mało. Szkoda, że nie mogę jeździć dwoma na raz :)

17:15, mojjeep
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 kwietnia 2013

Po paru weekendach spędzonych w garażu w końcu udało mi się skończyć prace nad Smerfetką.

Dzisiaj zająłem się elektryką. Z marszu wymieniłem wszystkie przekaźniki na nowe, wyrzucając stare jak leci. Trochę środka na kontakty elektryczne psiknąłem na wszystkie kable które znalazłem.

Potem to już kosmetyka. Uporządkowanie kabli pod deską (tam też 2 przekaźniki wymieniłem), zamontowanie deski, poskręcanie całości.

Pod maską podokręcałem, kable trafiły w peszele, jakieś śrubki tu i tam, gdzie brakowało, klema od akumulatora wymieniona.

Zostało tylko założyć podstawę akumulatora i sam akumulator, puchę filtra powietrza i gotowe.

Zaplanowałem sobie te prace na cały dzień, bo nie byłem pewien czy nie będę miał jakichś niespodziewanych problemów z elektryką. Ale uwinąłem się w 3 godziny.

Dolałem paliwa, dopompowałem koła i taraaam. Odpaliłem, rundka po okolicznych dróżkach. Pogoda idealna, bo mokro, błoto itp. Więc od razu weryfikacja napędów.

To co zrobiłem w Smerfetce:

nowy aku, nowy alternator, nowy rozrusznik, nowa pompka paliwa, nowe amortyzatory klapy tył, nowe żarówki oświetlenia, nowe przekaźniki, uporządkowanie elektryki, nowy olej w skrzyni, silniku, reduktorze i moście tylnym

Pozostało:

uszczelniacz lewej półośki z przodu+ olej w przednim moście, progi, przednia szyba, pozycjometr, czujnik oleju, wymiana drzwi (już czekają), trochę blacharki no i założenie LPG.

 

Satysfakcja z zakończenia pierwszego etapu prac: bezcenna. Zwłaszcza, że autko już może jeździć i nie jest tylko pomnikiem.

A że wypatrzyłem, że Szczepan ma ładniejsze felgi (czarne szprychy) to jak tylko się cieplej zrobi to szybko wymienię fele na ładniejsze.

Tagi: smerfetka
13:45, mojjeep
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 kwietnia 2013

Czarny dostał nową chłodnicę, nowy płyn a przy okazji również korek w chłodnicy.

W bonusie świątecznym wymieniliśmy również olej w skrzyni automatycznej. Niewiele zostało do zrobienia w tej chwili.

 

Znowu bananas na buzi :-)

środa, 03 kwietnia 2013

Wczoraj jako, że reanimowałem wycieraczki przednie i wymieniałem pióra to  postanowiłem zrobić to samo z tyłu.
Ale, że wycieraczka tylna od jakiegoś czasu ma fochy to postanowiłem, że spróbuję ją reanimować. A przede wszystkim reanimować silniczek i mechanizm napędzający ramię, bo to one mają objawy przedzawałowe.
Wyjęcie silniczka wycieraczki z auta to pikuś
- zdejmujemy ramię wycieraczki i wyciągamy rureczkę od spryskiwacza
- odkręcamy boczek od tylnej klapy, wykręcamy 3 śruby
- rozpinamy wiązkę elektryczną i wyciągamy silniczek

Założyłem sobie, że silnik wystarczy przeczyścić, przesmarować i będzie chodził. A to wymaga rozkręcenia mechanizmu na czynniki.
Pierwsza sprawa to zbicie wieloklinu na którym zamocowane jest ramię wycieraczki z ośki. Koronkowa robota, żeby nie uszkodzić wieloklinu, ale powolutku daje sie to zrobić, chociaż był moment, że miałem ochotę wziąć palnik i podgrzewać.

Kolejna sprawa, to trzeba zdjąć pokrywę od drugiej strony - jest trwale przynitowana do mechanizmu. Rozwiercamy więc oryginalne nity i zdejmujemy osłonę.
Mechanizm w środku to była jedna wielka brązowo - biała breja u mnie - widać, że nie miało prawa pracować poprawnie.
Zdjąłem z ośki plastikowe kołko podające napęd z silnika uprzednio wyciągając metalowe półkoła zębate łączące plastikowe koło z ośką.
Zanim przystąpiłem do robienia czegokolwiek to umyłem poszczególne elementy oraz wnętrze mechanizmu benzyną.
Wyczyściłem papierem ściernym wałek, oczyściłem ile się dało poszczególne elementy. I tu pierwszy zonk. Okazało się, że plasitkowe koło zębate ma zbyt zdarte zęby, nie nadaje się.
Musiałem rozebrać drugi mechanizm - taki w którym spalony jest silnik elektryczny. Odzyskałem w ten sposób części zamienne.
Całość przetestowałem na sucho podpinając się pod 12V.
Złożenie nie jest jakoś skomplikowane, wystarczyło teraz użyć śrub zamiast oryginalnych nitów, porządnie nasmarować, przeczyścić styki elektryczne i gotowe.



Ramię wycieraczki tylnej w części która wchodzi w wieloklin lubi się uszkodzić (wytrzeć). Można kupić nowe oryginalne ramię/ nową używkę. Ja zastosowałem ramię od Fiata 126p. Jedyny tuning to konieczność wygięcia ramienia w imadle:



 

Rozmiary piór:

  • przednie: 450 mm
  • tylne: 330 mm
wtorek, 02 kwietnia 2013

Chłodnica zamówiona. Mam nadzieję, że dotrze przed piątkiem, że zdążę ją zamontować do Czarnego. Jeszcze tylko Prestonka kupić parę litrów i będzie git.

Tagi: chłodnica
10:01, mojjeep
Link Dodaj komentarz »
Zakładki:
Http://go.jeep-xj.info/
Http://jeepnieci.pl
Www.jeep.org.pl/forum
Tagi