RSS
niedziela, 15 listopada 2015

Hamulce mi już nie ćwierkotają. Blaszka wymieniona. 

Teraz dylemata mam, wyjeżdżam do Schladming/Austria w przyszłym tygodniu, i pytanie, czy jechać toyotą (=szybko, wygodnie, tanio, bezpiecznie), czy raczej jeepem (=drogo, niewygodnie, ryzykownie, kosztownie-wiem, że już było, ale to istotne może być).

20:31, mojjeep
Link Komentarze (1) »

Obiecałem sobie, że więcej na tę imprezkę nie pojadę. Ale poniższe zdjęcia udowadniają, że z prostą potrzebą pogłaskania kawałka żelastwa nie da się walczyć w konwencjonalny sposób. Może klinicznie powiniem spróbować się wyleczyć z 4x4??

Zdjęć dużo nie robiłem, skromnie, ascetycznie... :-)

Z fajniejszych rzeczy to Dacia. A dokładniej Duster w wersji prawie-heavy-duty. Podniesiona, snorkel, opony AT, osłony podwozia, wyciągarka, wymienione amorki/sprężyny.

Takie coś można sobie zafundować za coś ponad 75tys. A co ciekawe te dodatki zwiększają wagę o ok 40kg. Oczywiście te bajerki to do wersji 4x4, a z gadzetów możemy sobie wybrać silniczek. Zdaje się, że dizelek rządzi.

Na ciężkie przeprawy się toto nie nadaje. Ale na jakąś małą wyprawę? Dlaczego by nie?W środku posiedziałem i całkiem miło się zaskoczyłem. Ergonomia satysfakcjonująca. No może podłokietnik to jakiś śmiech, bo z gównolitu jakiegoś i się huśtał na sam widok mojego łokcia.

Niestety, w okolicach Warszawy nie ma teraz autka demo-trzeba by się bujnąć do Poznania. Przyznam, że chętnie bym sobie zafundował jazdę próbną tym wynalazkiem. 

No i oczywiście fura Shermana..

czwartek, 05 listopada 2015

Od jakiegoś czasu jeep mi ćwierkotał i terkotał. Przyczyna najprawdopodobniej trywialna. Bo wyeliminowałem chyba wszystko: piasty, most, plastiki, zawieszenie itp.Wychodzi, że to terkoczą sobie klocki hamulcowe. W Liberciaku klocki wchodzą w zacisk ale pomiędzy klockiem a zaciskiem są niewielkie blaszki. Jedna się zgubiła była i klocek ma minimalny luz. W efekcie lubi sobie wpaść w wibracje.

Oczywiści blaszki są praktycznie nie do kupienia. Nawet w ASO na mnie dziwnie patrzyli.W zaprzyjaźnionym warsztacie zgasili mnie, że te blaszki to są z niektórymi zestawami klocków wyłącznie. No pięknie.

Ale jazda z terkotem doprowadzała mnie do szału już i się zaparłem, że blaszka za 3centy nie będzie mi psuła frajdy z jazdy.

A co mi tam, zaryzykowałem i kupiłem zacisk hamulcowy, używeczkę za całe 19zł. Zacisk cieknący, wymęczony, to po nim widać. Ale ma rzeczone blaszki. Trzy z czterech! Więc jeszcze mi zapas zostanie.

W weekend zrobię montaż i zobaczymy, czy wyleczyłem.W efekcie jeepek będzie coraz bliższy ideałowi. Zostało mi wymienić sprzęgiełko altka, wygasić Engine Check, lewy plastik progu dokupić i komplet.

poniedziałek, 02 listopada 2015

A memu jeepu kupiłem nową pompę wody. Bo stara już z lekkim luzem. I uszczelka puściła. Więc znowu zaczął plamić. Ale to czas przeszły. Teraz nowa pompa miele wodę aż miło.

Szybka akcja była, bo w trasę,  do Sopotu. Na rybkę.

22:34, mojjeep
Link Dodaj komentarz »

Jesień to i czas podłubać trochę w garażu.

W Kojocie muszę zrobić coś z hamulcami-znaczy jeździ, skręca, hamuje. Ale jakiś czas temu wypadła blaszka od klocka hamulcowego. W efekcie stuki słychać z okolic prawego przedniego koła. Ale dokupienie oddzielnie blaszki, nawet w ASO to wyczyn. No to co? Alledrogo. Za całe 19zł kupiłem używany zacisk hamulcowy. Się wyjmie blaszkę a potem się zamontuje w Kojocie. I będzie cacy. Chyba.

Tagi: Kojot
11:07, mojjeep
Link Dodaj komentarz »
Zakładki:
Http://go.jeep-xj.info/
Http://jeepnieci.pl
Www.jeep.org.pl/forum
Tagi