RSS
piątek, 09 stycznia 2015

zacząłem własnego bloga czytać

ale nie o tym chciałem

znalazłem się na blogu nuovabravo.blox.pl/html

pozdrawiam - i trzymam kciuki za przyjaźń fiatosko-jeepową. Zresztą nowy renegade to dziecko papy jankesa jeepa i mamusi -ślicznej Włoszki :-)

00:01, mojjeep
Link Komentarze (1) »
czwartek, 08 stycznia 2015

Uchh.. zrobiłem sobie wieczór wspomnień. W sumie Nowy Rok mnie chyba tak nastroił, tak mnie jakoś naszło. To niebezpieczna tendencja, bo zacząłem znowu oglądać ogłoszenia sprzedaży jeepa cherokee.Dziwne, że 20-paro letni samochód stanowi większą frajdę niż wygodny szybki dupowóz? K.wa mać. Kojot owszem, daje frajdę z jazdy. Ale XJ...Wsiada się do takiego auta. Że legenda że klasyk, to jest oczywiste. Ale jadąc w kojocie jestem niewidzialny.Na widok starego jeepa każdemu się morda śmieje. A osoba w innym jeepie pomacha, pozdrowi. Bo cherokee to takie społeczne zwierzątko jest.I uj że się psuje, że jest nieekonomiczny. Taki ma być. A do tego nie muszę się martwić o lakier, o zadrapania. A tam zadrapania. Wgniecenia blachy dopóki pozwalają otworzyć drzwi są w pełni akceptowalne.Dlatego dzisiaj naszo mnie na Jeepa Cherokee model XJ...Podłączyłem jakiś stary dysk ze zdjęciami i filmami, nalałem sobie szklaneczkę martini (bianco) i zacząłem się zastanawiać co mi do cholery do łba strzeliło, że pozbyłem się jednego jeepa, drugiego jeepa żeby kupić sobie trzeciego jeepa??Zabawne, bo w tych archiwach poza zdjęciami i filmami co drugi albo co trzeci plik nosi nazwę "jeep-naprawy.txt", "jeep-co trzeba wymienić.doc", "jeep-wycena.xls" i inne takie :-)Właśnie. Masa schematów jeepa w tych archiwach jest. To głównie schematy RENIX-a, w najlepszym razie przedlifta, ale są też do Grand Cherokee ZJ. Urocze, że sporo jest materiałów opisanych jakże swojskimi znaczkami, bo cyrylicą :-)Zdjęć nie wrzucam. No dobra, parę rodzynków znalazłem, ale bez błota, bo skończy się tym, że zacznę zbierać fundusze na nową zabawkę :(

Na pierwszy ogień idzie kurewsko czerwony Grand, ZJ.. kwintesencja wygody i dynamiki. Pod warunkiem, że mówimy o jeździe na wprost, bo to ameryka Panie..

Ale trza mu przyznać, że fajny był. Dobrze się tym jeździło.

Zresztą, jak jeździć to fuul sajzem, a nie jakąś kruszynką.

Akcja Rudy 102 to z okazji mrągoville -przejażdżka czołgiem w tumanach kurzu to już w gratisie. W kamaszach nie byłem, zasadnicza mnie ominęła (to rodzinna tradycja taka) więc odbijam sobie inaczej... :)

Miało być bez błota? A to przepraszam, to poniżej to błąd drukarski. Przeglądając znalazłem nagranie jakieś z wyjazdu i zażartą dyskusję z pilotem co zrobić z wodą która nam w aucie chlupotała. Pomysły żeby postawić auto bokiem, ostro zahamować, poczekać aż zamarznie (i co potem na Boga!?). Skończyło się, że po cichaczu użyliśmy odkurzacza na stacji benzynowej. Wessał te resztki wody. Później to już standard - gazety na podłodze, wykładzina ze środka na dach :-)



Z innej beczki

W sobotę żeby poodychać świeżym powietrzem jadziem na mazowiecki wrack race - ale żeby se popatrzeć, ciekawe jak auta radzą sobie w zimowo/wiosenno/jesiennej scenerii. Może mniej ugotowanych silników? Za to pewnie więcej błota-a to już było i nie było widowiskowe jakoś za specjanie. Z drugiej strony, nie ruszyć się z domu? nie wypada.Jeszcze rzut oka, czy ursynów czegoś nie szykuje na WOŚP.... nie szykuje. Chyba zamieszanie z AcivFun dopiekło i fajna inicjatywa się zesrała. Mam nadzieję, że taki los nie spotka samej WOŚP, bo to naprawdę mega użyteczna sprawa. Tylko, że widać coraz większe zaszczucie tej imprezy. Ech. naród dobry, tylko ludzie to k..wy..

Zakładki:
Http://go.jeep-xj.info/
Http://jeepnieci.pl
Www.jeep.org.pl/forum
Tagi