RSS
środa, 30 stycznia 2013

Kolejność przewodów wysokiego napięcia

... i od razu kody błędów bo nigdy nie mogę znaleźć

Kody po kluczykowaniu

 

http://www.go.jeep-xj.info/HowtoECUcodes.htm

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Żeby nie było, że tylko te jeepy i jeepy. Błoto też całkiem dobrze smakuje z fotela quada.

Tagi: quad
17:29, mojjeep
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 stycznia 2013

Ułamany trójnik siedzi sobie tu:

Akcja to odpiąć wszystkie cztery węże chłodzenia i połączyć ze sobą parami. Trzeba jeszcze pamiętać o zaślepieniu tego cienkiego wężyka podciśnienia.

Postanowiłem przewietrzyć trochę smerfetkę - zima piękna, szron itepe. Chciałem podjechać do lasu na małą sesję. Odśnieżyłem auto, po ponad dwóch tygodniach stania warstwa śniegu była na jakies pół metra. Odpaliłem zrobiłem parę metrów. Zgasiłem i zająłem się odśnieżaniem.

Jak już auto było gotowe, to wsiadłem, odpalam.. odpalam.. odpalam. Aż aku padł. Rozrusznik kręci autko jakby chciało złapać ale nie pali. Podpięliśmy cytrynkę brata, kabelki i wiśta wio. Efekt ten sam.

Ciśnienie paliwa na listwie jest ale nie pali. Po 10 min grzebania po kabelkach, bezpiecznikach i przełącznikach rzuciłem się na przewody wysokiego napięcia. I bingo. W środku niektórych masakra, nie zostało wiele z metalu który chwyta świecę. Decyzja? Wszystkie do wymiany. Nawet przewód łączący cewkę z kopułką wygląda szmatławo. Ale w sobotę po południu kupienie kabli to większa zabawa.Zakładam, że po wymianie przewodów będzie okay. Przy okazji wymienię kopułkę i palec rozdzielacza.

O tyle ma to sens, że brak instalacji gazowej ułatwia dostęp. Jak dojdą kable LPG to zrobi się pod maską kipisz. Lepiej to teraz uporządkować niż później się bujać.

Przy okazji udało mi się ułamać trójnik w układzie chłodzenia. Plastikowy badziew plus mróz i tyle. Ten trójnik -a w zasadzie czwórnik idzie od pompy wody do nagrzewnicy w kabinie. To są dwa przewody które łączą się tuż przy grodzi. Dodatkowo jest tam zaworek sterowany podciśnieniem. Nie pełni on jakiejś istotnej funkcji. Wystarczy połączyć przewody rurkami metalowymi i będzie jak w fabryce.

A sama Smerfetka kpi sobie z mrozu i śniegu:

czwartek, 17 stycznia 2013

Od paru dni próbę zreanimować przedni wał do XJa / Czarnego. Jakiś czas temu piszczał/wibrował. Żeby oszczędzić łożyska wyjąłem go. Jeżdzę kastratem. Ale zima i stwierdziłem, że 4x4 by się jednak przydało :-))

Ale okazało się, że regeneracja (remont) wału to nie takie siup. Zadanie polega na tym, żeby wymienić kardana który już popisuje, skrzypi, generuje wibracje całego auta. W teorii trzeba odciąć kardana, wstawić nowy, czyli zespawać.

Wczoraj byłem w firmie która w ofercie ma takie kardany. W Łomiankach, wyprawa prawdziwa  przez zaspy śnieżne. Ale na miejscu powiedzieli mi, że leszczy z ulicy nie obsługują.

Dzisiaj pognałem do wał-car-u, do Ząbek. Ci znowu z daleka rozpoznali,że to wał od jeepa. Co z tego, skoro oni mogą najwyżej wspawać kardana (100zł), tylko, że już takich kardanów nie mają.

Poradzili mi szukać używki.

No i koło się zamknęło... grrr

Tagi: jeep wał
17:48, mojjeep
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 stycznia 2013

Mimo, że nie jestem zagorzałym zwolennikiem Wielkiej Orkiestry Św.pomocy to fanatycznym przeciwnikiem też nie jestem. Co nie przeszkadza mi współuczestniczyć w imprezach organizowanych przez Owsiaka.

Okazja pojawiła się na Warszawskim Ursynowie. Piknik Off-Road. Trochę późno się zebraliśmy z młodym, dotarliśmy na miejsce koło południa, ale i tak zdążyliśmy conieco zobaczyć.

Tak naprawdę impulsem była możliwość obejrzenia (a na miejscu przekonaliśmy się że i przejażdżki) prawie-prawdziwym Monster Truckiem. A młody już od dawna mnie o to męczył.

Sama przejażdzka to 100metrów, rundka  między drzewami i to wszystko. Bez emocji i nadmiernej adrenaliny. Ale punkt programu zaliczony.

Pozdrawiam offroadowców i jeep-orgowców z imprezy. Ci ostatni stanowili chyba najliczniejszą grupę.

Mi osobiście najbardziej przypadł go gustu volkswagen 4x4. Fajowy.

 



Trochę więcej zdjęć:


 

piątek, 11 stycznia 2013

Ostatnio mnie moja młodzież nęka, żebyśmy obejrzeli sobie show Monster tracków. Niestety w Warszawie nic takiego się nie objawiło. Były imprezy w Łodzi więc pod nosem no i w Gdańsku -ciut dalej, ale bez tragedii.
Ale terminy nie teges i musieliśmy odpuścić.
A młodszy zaraził się takimi monsterami jak oglądneliśmy latem takie fury. Ot tak stanęły sobie koło nas kiedy tankowaliśmy jeepena.
Przez to, że te zabawki mają bardzo ażurową konstrukcję można sobie zerknąć jak wyglądają od środka. Ciekawe na ile możliwe jest wybudowanie sobie takiego auta samemu. Nie tylko o koszty mi chodzi. Zakładam, że mosty mega mocne, solida rama. Ale te auta uzyskują zajebisty moment obrotowy. Tu nie wystarczy 1.9tdi..



Dyskusja czysto akademicka, bo nie planuję, ale taka inżynierska ciekawość mnie ogarnęła.
Zdaje się, że ten który kiedyś oglądałem na targach starych autek (imprezka na Bemowie była) - to właśnie taka samoróba jest.
W każdym razie śledzę od niechcenia terminarze takich imprez. A że najczęściej są to stadiony to mój wysłużony canon może sobie nie dać rady z taką odległością. Trzeba by się dozbroić w mocniejszy zooooom.

Zakładki:
Http://go.jeep-xj.info/
Http://jeepnieci.pl
Www.jeep.org.pl/forum
Tagi